Błędy w modernizacji ewidencji gruntów i budynków nie mogą szkodzić podatnikowi!

Blog

W powiatach oraz miastach na prawach powiatu prowadzone są zasoby geodezyjne i kartograficzne, obejmujące między innymi elektroniczne systemy informacyjne obejmujące dane o gruntach, budynkach i lokalach oraz ich właścicielach. Co z kolei bardzo istotne, prawo geodezyjne i kartograficzne przewiduje, że dane zawarte w prowadzonych przez starostów i prezydentów miast ewidencjach gruntów i budynków stanowią podstawę wymiaru podatków lokalnych, czyli przede wszystkim podatku od nieruchomości, podatku rolnego oraz podatku leśnego.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjęto zatem, że organ podatkowy nie może czynić samodzielnych ustaleń w zakresie klasyfikacji gruntów i budynków zawartych w ewidencji gruntów i budynków, co oznacza, że ujawniona w ewidencji klasyfikacja danego gruntu lub budynku jest dla organu wiążąca. Wyjątków od bezwzględnego związania danymi ujawnionymi w ewidencji Naczelny Sąd Administracyjny upatruje w istocie jedynie w odniesieniu do sytuacji, gdy oparcie się na danych ewidencyjnych pozostawałoby w sprzeczności z innymi bezwzględnie obowiązującymi regulacjami prawnymi (np. zawartymi w ustawie o księgach wieczystych i hipotece) lub też musiałoby się wiązać z pominięciem przepisów zawartych w ustawie podatkowej, mających wpływ na wymiar podatku (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego sygn. akt: II FSK 2565/12).

Na tym tle pojawił się jednak w praktyce interesujący przypadek. Organy prowadzące ewidencję gruntów i budynków są bowiem uprawnione do jej modernizacji i aktualizacji, także bez wniosku właściciela gruntu lub budynku. Zdarza się z kolei, że organy te omyłkowo zmienią oznaczenie danego przedmiotu opodatkowania, mimo iż w rzeczywistości przeznaczenie danego obiektu lub gruntu nie uległo zmianie. W wyżej opisanym kontekście wystąpiło zatem zagadnienie po stronie organu podatkowego, czy wówczas wiąże go omyłkowa klasyfikacja w ewidencji, czy może uprawniony jest, by nie uwzględniać tej zmiany zaistniałej jedynie w ewidencji gruntów i budynków.

Zaznaczenia wymaga, że wyżej opisane orzecznictwo wskazywałoby na potrzebę respektowania wpisu w ewidencji gruntów i budynków i dokonania wymiaru podatku z uwzględnieniem danych w tej ewidencji, ponieważ podatnik sam powinien był zgłosić uwagi do modernizacji ewidencji przed wejściem w życie tych zmian, skoro nie odpowiadały rzeczywistości. Z takim wnioskiem nie zgodził się jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. W wyroku, którego uzasadnienie niedawno zostało opublikowane (sygn. akt: III SA/Wa 2025/25), sąd wskazał, że ogólnie rację ma organ, iż co do zasady jest związany danymi zawartymi w ewidencji, ale absolutnie niedopuszczalne jest, by podatnik ponosił konsekwencje błędów organu prowadzącego ewidencję, podczas gdy organ podatkowy doskonale zdaje sobie sprawę, że dane w ewidencji nie odpowiadają rzeczywistości i stanowią przejściową nieścisłość.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podniósł wprost, iż: „(…) organ nie powinien był brać pod uwagę krótkotrwałej zmiany tego statusu (klasyfikacji gruntu), na skutek błędu wspomnianego wykonawcy (…) domniemanie prawne ustanowione w art. 21 ust. 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego (…) nie powinno prowadzić do przyjęcia za podstawę wymiaru podatku danych nieprawdziwych (…)”.

Powyższy wyrok może mieć istotne znaczenie dla podatników. Z uwagi na przyjętą niemal absolutną moc wiążącą wpisów w ewidencji gruntów i budynków, jest to bowiem jedno z niewielu orzeczeń wprost odnoszących się do braku możliwości przenoszenia konsekwencji błędów organu prowadzącego ewidencję na podatników podatków lokalnych. Błędy przy modernizacji ewidencji z pewnością mogą pojawiać się także w przyszłości, więc stanowisko warszawskiego sądu może okazać się kluczowe przy kwestionowaniu nadmiernie formalistycznego podejścia organów podatkowych.

cie się na danych ewidencyjnych pozostawałoby w sprzeczności z innymi bezwzględnie obowiązującymi regulacjami prawnymi (np. zawartymi w ustawie o księgach wieczystych i hipotece) lub też musiałoby się wiązać z pominięciem przepisów zawartych w ustawie podatkowej, mających wpływ na wymiar podatku (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego sygn. akt: II FSK 2565/12).

Na tym tle pojawił się jednak w praktyce interesujący przypadek. Organy prowadzące ewidencję gruntów i budynków są bowiem uprawnione do jej modernizacji i aktualizacji, także bez wniosku właściciela gruntu lub budynku. Zdarza się z kolei, że organy te omyłkowo zmienią oznaczenie danego przedmiotu opodatkowania, mimo iż w rzeczywistości przeznaczenie danego obiektu lub gruntu nie uległo zmianie. W wyżej opisanym kontekście wystąpiło zatem zagadnienie po stronie organu podatkowego, czy wówczas wiąże go omyłkowa klasyfikacja w ewidencji, czy może uprawniony jest, by nie uwzględniać tej zmiany zaistniałej jedynie w ewidencji gruntów i budynków.

Zaznaczenia wymaga, że wyżej opisane orzecznictwo wskazywałoby na potrzebę respektowania wpisu w ewidencji gruntów i budynków i dokonania wymiaru podatku z uwzględnieniem danych w tej ewidencji, ponieważ podatnik sam powinien był zgłosić uwagi do modernizacji ewidencji przed wejściem w życie tych zmian, skoro nie odpowiadały rzeczywistości. Z takim wnioskiem nie zgodził się jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. W wyroku, którego uzasadnienie niedawno zostało opublikowane (sygn. akt: III SA/Wa 2025/25), sąd wskazał, że ogólnie rację ma organ, iż co do zasady jest związany danymi zawartymi w ewidencji, ale absolutnie niedopuszczalne jest, by podatnik ponosił konsekwencje błędów organu prowadzącego ewidencję, podczas gdy organ podatkowy doskonale zdaje sobie sprawę, że dane w ewidencji nie odpowiadają rzeczywistości i stanowią przejściową nieścisłość.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podniósł wprost, iż: „(…) organ nie powinien był brać pod uwagę krótkotrwałej zmiany tego statusu (klasyfikacji gruntu), na skutek błędu wspomnianego wykonawcy (…) domniemanie prawne ustanowione w art. 21 ust. 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego (…) nie powinno prowadzić do przyjęcia za podstawę wymiaru podatku danych nieprawdziwych (…)”.

Powyższy wyrok może mieć istotne znaczenie dla podatników. Z uwagi na przyjętą niemal absolutną moc wiążącą wpisów w ewidencji gruntów i budynków, jest to bowiem jedno z niewielu orzeczeń wprost odnoszących się do braku możliwości przenoszenia konsekwencji błędów organu prowadzącego ewidencję na podatników podatków lokalnych. Błędy przy modernizacji ewidencji z pewnością mogą pojawiać się także w przyszłości, więc stanowisko warszawskiego sądu może okazać się kluczowe przy kwestionowaniu nadmiernie formalistycznego podejścia organów podatkowych.

X-DREAM.pl