Kibice United kontra Google. Sprawa C-806/26

Blog

Jako posiadacz karnetu na United przywykłem, że największe emocje są na Old Trafford. Tym razem najciekawszy mecz z udziałem kibiców United rozegra się jednak w Luksemburgu. 20 lipca 2026 r. do TSUE wpłynął wniosek prejudycjalny sądu w Peczu (Pécsi Törvényszék) w sprawie Manchester United Fanatics Klub Magyarország przeciwko Google Ireland Limited. Stawka: czy Gemini może korzystać z artykułów kibicowskiego portalu bez zgody i bez zapłaty.

Składy

  1. Powód: węgierskie stowarzyszenie kibiców United, zarejestrowane w 2013 r. Prowadzi portal manutdfanatics.hu i w sprawie występuje jako wydawca prasy.
  2. Pozwana: Google Ireland Limited, która w EOG i w Szwajcarii udostępnia chatbota Gemini (do 7 lutego 2024 r. pod nazwą Bard).
  3. Okres sporu: od premiery Gemini 13 lipca 2023 r. do 26 listopada 2025 r.

Zarzuty kibiców

Według klubu Gemini odpowiada na pytania, korzystając z ich artykułów, podaje źródła, a dłuższe fragmenty oznacza cudzysłowem i linkiem. Odpowiedź jest na tyle pełna, że użytkownik nie musi już wchodzić na portal. Portal traci więc przychody z reklam, które finansują pisanie tekstów. Kibice uważają, że to korzystanie z publikacji prasowej, na które art. 15 dyrektywy 2019/790 wymaga zgody wydawcy i wynagrodzenia.

Drugi wątek to trening modelu. Google-Extended, czyli mechanizm pozwalający zablokować wykorzystanie strony do rozwoju Gemini, pojawił się dopiero 28 września 2023 r. Wcześniej pozostawał plik robots.txt, ale ten wycinał stronę także z wyszukiwarki Google. Google nie zaprzecza, że podczas treningu sięgnęło po teksty portalu.

Smaczek: kibice do dziś nie stosują Google-Extended, więc Gemini wciąż ma dostęp do ich publikacji.

Obrona Google

  1. Trening i tokenizacja to nie zwielokrotnienie. Model nie przechowuje tekstów, tylko zależności statystyczne między tokenami.
  2. Model trenowano w USA, nie na Węgrzech, więc węgierska ustawa o prawie autorskim nie ma tu zastosowania.
  3. Wyświetlenie odpowiedzi nie jest ani zwielokrotnieniem, ani podaniem do publicznej wiadomości. Google powołuje się na wyrok w sprawie Svensson (C-466/12) i brak „nowej publiczności”.
  4. Ewentualnie: wyjątki dla czynności tymczasowych (art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29) i eksploracji tekstów i danych (art. 4 dyrektywy 2019/790) oraz wyłączenie dla pojedynczych słów i bardzo krótkich fragmentów.

Google przyznało przy tym, że mimo filtra w odpowiedziach Gemini może się czasem pojawić chroniona treść. Nie prowadzi też wykazu udzielonych odpowiedzi.

Sześć pytań do Trybunału

Sąd w Peczu pyta Trybunał, czy:

  1. podaniem do publicznej wiadomości jest wyświetlenie przez chatbota streszczenia, które wcześniej nie istniało, ale pozwala rozpoznać, z jakiej publikacji pochodzi;
  2. zwielokrotnieniem jest trening modelu językowego, w którym tekst zostaje rozłożony na tokeny i relacje statystyczne;
  3. zwielokrotnieniem jest sytuacja, w której użytkownik sam wkleja chatbotowi artykuł w poleceniu;
  4. jeżeli trening jest zwielokrotnieniem, chroni go wyjątek eksploracji tekstów i danych z art. 4 dyrektywy 2019/790, skoro wytrenowany model obsługuje potem chatbota;
  5. wydawca godzi się na trening, tokenizację i grounding (dociąganie aktualnych informacji z indeksu wyszukiwarki), jeżeli wprost tego nie zakazał;
  6. brak zastrzeżenia (opt-out) z art. 4 ust. 3 dyrektywy 2019/790 oznacza zgodę na korzystanie z publikacji przez chatbota.

Déjà vu z Budapesztu

To nie pierwszy taki mecz. Od kwietnia 2025 r. w TSUE czeka sprawa C-250/25 Like Company przeciwko Google: też węgierski wydawca, też Gemini, też art. 15. Rozprawa przed Wielką Izbą odbyła się 10 marca 2026 r. 

Sprawa kibiców idzie jednak dalej. Pyta o streszczenia zamiast cytatów, o grounding i o to, czy milczenie wydawcy oznacza zgodę. Możliwe więc, że część odpowiedzi padnie w Like Company, a Fanatics dostaną rewanż.

Znaczenie dla Polski

Art. 15 i art. 4 dyrektywy 2019/790 obowiązują w całej Unii, więc wykładnia TSUE będzie wiązała polskie sądy tak samo jak węgierskie. Prawo wydawców dotyczy publikacji prasowych, ale pytania o trening i opt-out (pytania 4–6) dotyczą każdego, kto publikuje w sieci, także firmowych blogów.

Praktyczny wniosek na dziś: kto nie chce, żeby jego teksty trenowały modele, powinien zastrzec to wprost i w formie czytelnej dla maszyn. Czy samo milczenie wystarczy za zgodę, rozstrzygnie dopiero Trybunał.

Wynik do ustalenia

Jako kibic trzymam kciuki za Fanatics. Jako prawnik - czekam na Luksemburg. Mistrzostwo Anglii dla United i wyrok w tej sprawie łączy jedno: na oba trzeba będzie jezcze chwilę poczekać.

dr Mateusz Dąbroś, partner/adwokat, PD Legal

X-DREAM.pl